youngtimerbike

Historia pisana jednym śladem. Od japońskiej rewolucji końca lat 60., aż po spektakularny wyścig zbrojeń w latach 90..

Kawasaki 50th Aniversary

3 min read
Kawasaki Z900

Uniwersal Japan Motorcycle to prawdopodobnie najlepsza koncepcja motocyklowa w historii. Japończycy oczywiście nie wpadli na nią sami. Pod koniec lat 60. w USA działał prężnie ich wywiad gospodarczy. W tamtym okresie na wszelkiego rodzaju wystawach można było spotkać obywateli tego kraju, którzy oglądali każdy premierowy jednoślad bardzo dokładnie. Ci ludzie chodzili z metrami i wszystko mierzyli. Często robili dokładne zdjęcia. Nie potrafili jednak zrozumieć namiętności rządzących ówczesnymi rynkami. Do tego potrzebowali Amerykanów. Oni pokazali im jaką drogą mają podążać. Tak narodziło się pierwsze czterocylindrowe Kawasaki – New Yorker Project, znany w szerokim świecie jako Kawasaki Z1. Jego zagmatwaną historię poznacie tutaj.

Kawasaki Z900

W 2022 roku Z1 kończy 50 lat. Właściwie to kończy 51, bo maszynę zaprezentowano pod koniec 1971 roku, ale do klientów faktycznie trafiła ona w 1972, więc uznajmy, że nie ma się czego czepiać. Kawasaki Heavy Industries postanowiło uczcić tę rocznicę. Dlatego do ich power nakedów powrócił kolor „Firecracker Red”, który nawiązuję do modelu z 1981 roku. Czego nie rozumiecie? Tak ma być. To już ostatni przytyk w stronę marketingu Kawasaki. Obiecuję.

Kawasaki Z900

Współczesne modele serii Z nie są moimi ulubionymi maszynami w tym segmencie. Głównie ze względu na infantylną stylistykę, która przez lata zahaczała o wyżyny absurdu. Obecna generacja stylistycznie dojrzała. Nadal nie są to wyżyny wzornictwa, ale na tle innych power nakedów, nie wyróżnia się ona jakoś in minus. Ten segment po prostu taki jest. Nowe stare malowanie dodało całości powagi i muszę przyznać, że jest całkiem spoko. Nie żebym zaczynał się trzymać za portfel i biegł do salonu, ale już nie mdli mnie na jego widok, co jest sporym sukcesem.

Kawasaki Z650 Japończycy zastosowali tutaj technikę rodem z Miwaukee, czyli pomalowali stary motocykl jeszcze starszym lakierem i… voila! Mamy nowy model. Co prawda Kawasaki nie jest aż tak bezczelne, bo to tylko jedno z malowań. Odblaskowa zieleń i czarny mat nadal jest w ofercie, niestety. Kurczę, chyba znowu się czepiam. No nic, wróćmy do tematu. Kolor Firecracker Red dostępny jest w modelu Z650 i Z900. Nie dotarłem do informacji, by był w Z1000, ale czy to źle? Z900 to prawilny czterocylindrowiec o mocy 125 KM i trzeba uczciwie przyznać, że to złoty środek w ofercie zielonego producenta. Nie widać tu wielkich oszczędności, a cena końcowa na polskim rynku jest do przyjęcia. Z650 ma dwa cylindry w rzędzie i 68 KM. To maszyna budżetowa i po niej to widać. W roku jubileuszowym dostępne są również inne modele, które mają nostalgiczne malowania.

Kawasaki Z650 RS

Kolejnym jest Z650RS. Tutaj mamy już bezpośrednie nawiązanie do Z1. No i trzeba przyznać, że kompozycja ze złotymi felgami jest bardzo ładna. Szkoda, że reszta motocykla nie jest zbyt klasyczna. Z650 RS to sprzęt zrobiony przez księgowych i promowany przez zmuszonych do tego marketingowców, czyli najgorszy rodzaj neoklasyka. Dlatego nie ma sensu się nim zajmować. Lepiej przenieść się do segmentu superbike.

Kawasaki ZX10R

W Wielkiej Brytanii można nabyć Kawasaki ZX-10R Ninja w kultowych barwach z początku lat 90. Nie ma to nic wspólnego ze skończoną pięćdziesiątką pierwszego UJM-a tej firmy, ale myślę, że przy okazji warto o tym wspomnieć, bo superbike’i w klasycznych malowaniach zawsze wyglądają dobrze. Te barwy sprawiły, że kontrowersyjny przód tego modelu już tak nie razi.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.