youngtimerbike

Historia pisana jednym śladem. Od japońskiej rewolucji końca lat 60., aż po spektakularny wyścig zbrojeń w latach 90..

Harley-Davidson Nightster 975 2022

3 min read

Mamy to! Jak jest? To zależy. Na początku chciałem zakomunikować, że jestem wielkim zwolennikiem starych Sportsterów. Ten model ma miejsce w moim garażu marzeń. Więc jako prawie psychofan „sporciaka” podchodzę do tematu z typową rezerwą typowego fana. Jeśli uznamy, że Sporster S z zeszłego roku jest czymś na kształt Black Albumu Metalliki, to czym jest Nightster? Płytą Load? Nie, Nightster to greatest hits, ale zagrany na zupełnie nowej perce, gitarach i z innym wokalistą, a całość zmiksowana jest na zupełnie nowym sprzęcie.

Nightster

Jak wszyscy wiemy, takie coś nie zawsze się udaje. Chłodzony wiatrem Sportster musiał odejść, jego silnik pamiętał lata 70.. Nie chodzi nawet o normy, dla współczesnego użytkownika była to bardzo szorstka bestia w dodatku pozbawiona osiągów. Harley-Davidson zaprezentował film o premierze, w którym niczego się o omawianym sprzęcie nie dowiedziałem, ale jak to się dobrze ogląda! Marketingiem mnie kupili.

2022-harley-davidson-nightster-97510

Najważniejsza i najbardziej bolesna dla boomerów (w tym mnie) sprawa to silnik. Mamy tu mniejszą wersję Revolution Max. Zniknęła tradycyjna pojemność 883. W zamian jest 975 ccm. Udało się wykrzesać z tej jednostki, między innymi dzięki zmiennym fazom rozrządu, 89 grubych amerykańskich koni mechanicznych i 94 niutonometry momentu obrotowego. Mały Sportster jeszcze nigdy nie miał tyle pary! Jeździłem większą wersją tego silnika i bez kozery przyznam, że to świetny piec, który brzmi ciekawie, ale… zupełnie inaczej niż dawne siłownie z Milwaukee. W Sportsterze jednak nigdy nie chodziło o osiągi. Nie ukrywam, że lekko uwiera mnie stylistyka v-twina. Na żywo będzie nawet ciut gorzej, przynajmniej tak było w przypadku Sporstera S. Obudowa chłodnicy jest tak samo paskudna jak w większym modelu. Już bym marudził i krzyczał, ale oni w tym dziale marketingu chyba też to widzieli i zapodali w firmie z premiery kilka customowych wydumek. Pokazali genialnego flat trackera, aż zaczęła mi lecieć ślinka. Zostałem kupiony.

Harley-Davidson-Nightster-5

Wybaczam więc, potencjał customowy jest, a to najważniejsze. Nightster ma coś z Yamahy Virago – atrapę zbiornika paliwa. No trochę smuteczek, bo ja ceniłem sprzęty z Milwaukee za ten prostacki image, gdzie bak to był bak, stal to była stal, a cieknący olej, to był cieknący olej. Właściwy bak jest pod siedzeniem i udaje dawne zbiorniki oleju. No cóż, nie jestem zbytnio zadowolony, chociaż wiem, że ten manewr stosowano już w V-Rodzie.

harley-davidson-sportster-975-teaser-instagram

Skoro jesteśmy już przy stylistyce. Tutaj nie ma żadnej rewolucji. Nad silnikiem dumnie pręży się coś co ma kultowy kształt dawnych baków. Błotnik i zawieszenie również skłania się ku historii. Z jednej strony to bardzo dobrze, bo akurat w tym aspekcie nic bym nie zmieniał. Z drugiej, ja nie mogę się pozbyć wrażenia, że spoglądam na jakąś dalekowschodnią kopię i nie mam tu na myśli motocykli Japońskich. Nie będę się rozpisywał o elektronice – jest i działa, są trzy tryby, wszystkie fajne. Można sobie klikać i się bawić. Czy więc to greatest hits się udało? Nie wiem.

2022-harley-davidson-nightster-9752

To będzie na pewno lepszy motocykl niż jego poprzednik. Nie mam co do tego wątpliwości. Revolution Max to bardzo fajny silnik. Podejrzewam, że w mniejszej wersji będzie tak samo przyjemny. Nie brak mu też charakteru. Podoba mi się prostota. Niestety nie podoba mi się cała reszta, bo jest ona udawana. W moim odczuciu Sportster powinien pójść drogą Triumphów i ich neoklasyków. Brytyjczycy skonstruowali zupełnie nowe maszyny, które wyglądają jakby miały pięćdziesiąt lat, a w środku są nowoczesnymi sprzętami. Nightster idealnie może się sprawić jako podstawa pod trackera. Czy bym kupił? No cóż, zawsze wolałem oryginalne wydania płyt od składanek…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.