youngtimerbike

Historia pisana jednym śladem. Od japońskiej rewolucji końca lat 60., aż po spektakularny wyścig zbrojeń w latach 90..

Team Classic Suzuki GSX-R 750 SRAD

4 min read
Suzuki GSX-R Team Classic

Suzuki GSX-R 750 to motocykl ikona, dla wielu legenda. Były czasy, że maszyny z Hamamatsu poruszały serca. Jak na sportowy sprzęt przystało, producent nie pozwalałby konstrukcja ta się zestarzała. Bardzo ważnym punktem w historii 3/4 litra Suzuki było wprowadzenie chłodzenia cieczą. Fani jednak często najlepiej wspominają tzw. SRAD-a z 1996 roku. Nazwa ta wzięła się od nowinki jaka debiutowała w tej generacji. SRAD możemy rozszyfrować jako Suzuki Ram Air Direct. Jest to system doładowania dynamicznego, który poprawia osiągi w zakresie wysokich prędkości. Ta generacja jednak była praktycznie zupełnie nowym motocyklem. Pojawiła się tam solidna grzbietowa aluminiowa rama. 126 KM silnika plasowało ten sprzęt na równi z Hondą 900RR Fireblade. Na sucho ten potwór ważył 179 kg, co czyniło go lżejszym od każdej z ówcześnie dostępnych sześćsetek. SRAD to zabijka… w 2021 roku bezapelacyjnie stał się klasykiem. Zapytacie dlaczego? Team Classic Suzuki zbudowało wyścigówkę, która ma być ich bronią w wyścigach maszyn… klasycznych. Oto ona!

Suzuki SRAD Team Classic

Patrząc na ten egzemplarz widać, że nie było tutaj oszczędzania na niczym. Warto jednak wspomnieć, że sama baza była tutaj konkretna. Ekipa Team Classic Suzuki dorwała fabryczną wyścigówkę w specyfikacji enndurance. Już na starcie na pokładzie były: suche sprzęgło antyhoopingowe, magnezowa miska olejowa, wyczynowa skrzynia biegów i układ wydechowy Yoshimury. Pomimo tego, zakres prac jest ogromny.

SRAD Team Classic

SRAD

Początkowo do akcji weszli spece z K-Tech, którzy zawsze towarzyszą projektom Team Classic Suzuki. Zajęli się oni zawieszeniem. Motocykl postawiono na magnezowych kołach OZ. Z tyłu pojawił się nowy lekki i sztywny wahacz. Jest on dłuższy od oryginalnego. Krok ten uczyniono ze względu na zapewnienie większej stabilności. Przedni widelec USD również został skomponowany specjalnie dla tej maszyny.

SRAD

Regulacje klas, w którym będzie się ścigał ten motocykl nakazują, by wyścigówka miała takie hamulce jak w czasach swej produkcji. Chodzi tu jednak o rodzaj zacisków. Można więc zastosować nowoczesne, pod warunkiem, że będą one zamontowane tak, jak w oryginale. Team Classic Suzuki SRAD dostał więc tradycyjnie montowane czterotłoczkowe elementy Brembo. Jest tu pewien oldskulowy klimacik. Muszę przyznać, że podoba mi się to.

SRAD

Nie udało mi się ustalić co zadziało się w silniku i jakie są jego parametry. Spróbujmy więc pospekulować. W połowie lat 90. wyścigówki WSBK miały ok. 160-170 KM. Suzuki raczej nie jeździło wtedy w czołówce. Ustalmy więc, że mocy było ok. 160 KM +. Chociaż gorsze wyniki, nie muszą oznaczać słabszego silnika. No ale spekulujemy, więc pozostańmy przy tym. Motocykle Enudurance zazwyczaj miały słabsze setupy ze względu na warunki wielogodzinnej rywalizacji. Myślę więc, że w czasach swojej świetności ten sprzęt mógł mieć 155-160 KM. Obecnie jednak mamy 2021 rok, a wiem, że Team Classic często idzie po bandzie w swoich projektach. Myślę, że pod owiewkami czai się spokojnie 170 KM. Dowodów na to nie mam jednak żadnych.

Team Classic

Jeździec jak widać ma przed oczami widok godny prawdziwej wyścigówki. Akcesoryjny obrotomierz w obudowie z krabonu. Piękny minimalizm. Rzeczą, która najbardziej mnie ujęła w tym projekcie jest wygląd. Na pierwszy rzut oka mamy tu niewiele zmian względem bazy. Robotę robi na pewno sporych rozmiarów zadupek, który jest kwintesencją połowy lat 90. Zdecydowano się na pomalowanie ramy na czarno. Sam nie wiem co o tym myśleć, całość spaja się z ogólnym wyglądem, ale surowe aluminium ma jednak pewien niezaprzeczalny urok. Owiewki i ogon zbudowano od nowa. Wykonano je w całości z carbonu. Zbiornik paliwa najprawdopodobniej jest z aluminium, gdyż z tego materiału wykonywano je w ówczesnych wyścigówkach.

SRAD Team Classic

Ostatnim etapem prac było malowanie. Tutaj za inspirację wzięto barwy Lucky Strike, które widywane były w maszynach klasy 500. Ze zrozumiałych względów, logo tytoniowego sponsora nie mogło się pojawić. Zamiast niego mamy napis „Team Suzuki”. Trzeba przyznać, że kompozycja ta jest bardzo udana. Debiut wyścigowy tego egzemplarza ma nastąpić w 2022 roku, ale był on już testowany przez Michaela Dunlopa. Tak, z tego klanu Dunlopów.

Gdy laik patrzy na ten motocykl, to ciężko mu dostrzec w nim klasyka. W Polsce wyobrażenie „motocykla klasycznego” jest drastycznie inne. Myślę, że duża w tym wina izolacji w jakiej żyliśmy do początku lat 90. Gdy ten GSX-R ścigał się na torach wyścigowych najmłodsze WSK-i miały 11 lat, choć technicznie tkwiły nadal w latach 50.. SRAD debiutował 25 lat temu, jest więc już pełnoprawnym klasykiem. Nawet jeżeli w Polsce nikt go tak – jeszcze – nie postrzega.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.